sobota, 10 grudzień 2016 21:03

Świadectwo Teresy

W piątek wyruszyliśmy razem z Kleofasem w drogę z Jerozolimy do Emaus (Łk, 24, 13-35). Na niej spotkaliśmy Jezusa, który przyszedł ze swoim Słowem, dotykając Nim nasze serca i dając światło Prawdy na życie. Każdego z nas poruszył posługując się konkretnym Słowem, dostosowując je według potrzeb i pragnień serca. Pozwolił się poznać w Swoim Słowie, w łamaniu Chleba podczas Eucharystii, w różnych doświadczeniach. Przemienił serca zagubione i zmartwione na serca radosne i odważne! Tylko Jezus to potrafi! :)

Poniżej zamieszczamy świadectwo Teresy z Kursu Emaus: Dziękuję Bogu za czas, w jakim dane było nam przeżyć kurs Emaus wraz z SNE św. Jana Umiłowanego Ucznia w Toruniu. Pozwoliło mi to zebrać wiedzę o Słowie Bożym w jedną całość, ale nie tylko... Zgłębiając fragment Słowa Bożego (Łk 24,13-35), mogłam doświadczyć w trakcie tego kursu wszystkiego tego co Kleofas i jego towarzysz w drodze do Emaus- niejednokrotnie w sposób bardzo dosłowny˘ oraz tego co czyni z tym Jezus. Był to czas, gdzie najpierw sama poznawałam swój problem, opowiedziałam Jezusowi o nim, a wtedy On poprzez różne Słowa, które padały następnego dnia jak ziarna na glebę: rozdzielał prawdę o mnie od fałszu, uzdrawiał i nawracał oraz stwarzał na nowo obraz dziecka Bożego we mnie. Przez zatrzymanie się na dłużej nad Ps 139, który był Słowem dla mnie na nowo dane mi było doświadczyć, jak to jest być ukochanym dzieckiem w ręku Boga, które On cudownie stworzył, ochronił życie i doskonale zna, przenika, osłania. W Słowie Bożym jest prawda o mnie i o Tobie również. Wystarczy Słowo Boże słuchać, czytać, modlić się, zawierzyć Mu i Nim żyć. We wspólnocie On sam daje się poznać osobiście po Łamaniu Chleba. Tego doświadczyłam na tym kursie ewangelizacyjnym. Po tym wszystkim przychodzi poznanie i zrozumienie, że Jezusa nie można zachować dla siebie, trzeba iść ogłosić Go innym, więc wracam do Jerozolimy...

Teresa